Wyobraźcie sobie, że w grudniu odebrałam bardzo miłego maila z Le Petit Marseillais, w którym firma informowała mnie, że rusza nowa, wspaniała kampania, a ja jako Ambasadorka marki będę mogła wziąć w niej udział i wypróbować kosmetyki z linii wzbogaconej składnikami pochodzącymi z Morza Śródziemnego.
piątek, 30 grudnia 2016
Odkrywanie morskiej pielęgnacji z kosmetykami Le Petit Marseillais
wtorek, 27 grudnia 2016
Biała toaletka
Witam po świętach :)
Postanowiłam nadrobić moje zaległości blogowe, których w grudniu nazbierało sporo i pokazać Wam toaletkę, którą mąż podarował mi z okazji 10 rocznicy ślubu. Co prawda to wspaniałe wydarzenie przypadało w listopadzie (więc mebelek już jakiś czas stoi i jest użytkowany) , ale na swoje usprawiedliwienie mam fakt, iż szukaliśmy odpowiedniego oświetlenia. Toaletka stoi w kąciku sypialni (pokazywałam ją Wam tutaj) , a okno sypialni wychodzi na północ, więc dodatkowe oświetlenie było konieczne. Szukaliśmy czegoś białego, w końcu mąż pomalował kinkiet koloru złotego na biało i już mogę w pełni korzystać z uroków posiadania własnej toaletki :)
A tak to moje cudeńko wygląda:
Postanowiłam nadrobić moje zaległości blogowe, których w grudniu nazbierało sporo i pokazać Wam toaletkę, którą mąż podarował mi z okazji 10 rocznicy ślubu. Co prawda to wspaniałe wydarzenie przypadało w listopadzie (więc mebelek już jakiś czas stoi i jest użytkowany) , ale na swoje usprawiedliwienie mam fakt, iż szukaliśmy odpowiedniego oświetlenia. Toaletka stoi w kąciku sypialni (pokazywałam ją Wam tutaj) , a okno sypialni wychodzi na północ, więc dodatkowe oświetlenie było konieczne. Szukaliśmy czegoś białego, w końcu mąż pomalował kinkiet koloru złotego na biało i już mogę w pełni korzystać z uroków posiadania własnej toaletki :)
A tak to moje cudeńko wygląda:
poniedziałek, 26 grudnia 2016
Projekt #zlapDanonki
Witajcie, Moi Drodzy :)
Czy ktoś z Was zna receptę na rozciąganie doby? Ja niestety nie, a bardzo chciałabym, aby moja doba miała przynajmniej 30 godzin... Może wówczas udałoby mi się zrealizować choć 90% założonych działań. A tak (nie to, że chciałabym narzekać) mam tyły, tyły i wciąż tyły...
Chciałabym dziś przedstawić Wam projekt, w którym brałam udział jeszcze przed Świętami na platformie trnd.pl. Dzięki tej własnie platformie już po raz kolejny mogłam testować nowe produkty. Tym razem zostałam jedną z 3.000 ambasadorek Danonków w saszetce (właściwie ambasadorami marki byli moi synowie).
Czy ktoś z Was zna receptę na rozciąganie doby? Ja niestety nie, a bardzo chciałabym, aby moja doba miała przynajmniej 30 godzin... Może wówczas udałoby mi się zrealizować choć 90% założonych działań. A tak (nie to, że chciałabym narzekać) mam tyły, tyły i wciąż tyły...
Chciałabym dziś przedstawić Wam projekt, w którym brałam udział jeszcze przed Świętami na platformie trnd.pl. Dzięki tej własnie platformie już po raz kolejny mogłam testować nowe produkty. Tym razem zostałam jedną z 3.000 ambasadorek Danonków w saszetce (właściwie ambasadorami marki byli moi synowie).
sobota, 24 grudnia 2016
Życzenia wigilijne
Kochani czytelnicy :)
Świąt białych, pachnących choinką,
skrzypiących śniegiem pod butami,
spędzonych w ciepłej, rodzinnej atmosferze,
pełnych niespodziewanych prezentów.
Świąt dających radość i odpoczynek,
oraz nadzieję na Nowy Rok,
żeby był jeszcze lepszy,
niż ten, co właśnie mija
życzy Asia
poniedziałek, 5 grudnia 2016
Nasz kalendarz adwentowy
Początek grudnia, to początek ADWENTU, czyli oczekiwania na Boże Narodzenie. Aby umilić moim pociechom oczekiwanie na to niezwykłe święto i podkreślić jego wagę, stworzyliśmy wspólnie Kalendarz Adwentowy.
piątek, 25 listopada 2016
Rozmówki dzieciece cz II
Brak czasu... brak czasu.... Brak czasu...
nie wiem, czemu, ale z niczym się nie mogę "wyrobić"... :(
Czy można zatrzymać czas? A może choć troszkę go spowolnić?
Mam kilka zaczętych postów, lecz calkowicie brak czasu na ich dopracowanie...
Do tego jeszcze przyplątało się przeziębienie...
Między jednym a drugim zajęciem wpadły mi w ucho zabawne kwestie moich urwisków:
nie wiem, czemu, ale z niczym się nie mogę "wyrobić"... :(
Czy można zatrzymać czas? A może choć troszkę go spowolnić?
Mam kilka zaczętych postów, lecz calkowicie brak czasu na ich dopracowanie...
Do tego jeszcze przyplątało się przeziębienie...
Między jednym a drugim zajęciem wpadły mi w ucho zabawne kwestie moich urwisków:
środa, 16 listopada 2016
Liebster award
Niedawno otrzymałam nominację do akcji Liebster Award od dwóch blogerek. Dziękuję, kobietki! Edyta (Dom - Rodzina i Pasja) i Elżbieta (Śladami kobiety)
czwartek, 3 listopada 2016
Jesienne krajobrazy
Witajcie, kochani :)
Dziś chciałabym się z Wami podzielić migawkami obrazów, które mam okazję oglądać codziennie, jadąc "do" i "z" pracy. Moja trasa do miejsca przeznaczenia może biec dwutorowo, jednak najczęściej jadę przez las, który jest piękny o każdej porze roku...zwłaszcza jesienią, kiedy pyszni się bogactwem barw. Jest pięknie.
Zdjęcia - choć słabej jakości (robione telefonem, rozdzielczość 8 mpix) - chyba oddają urok natury...
Zresztą oceńcie sami :)
Dziś chciałabym się z Wami podzielić migawkami obrazów, które mam okazję oglądać codziennie, jadąc "do" i "z" pracy. Moja trasa do miejsca przeznaczenia może biec dwutorowo, jednak najczęściej jadę przez las, który jest piękny o każdej porze roku...zwłaszcza jesienią, kiedy pyszni się bogactwem barw. Jest pięknie.
Zdjęcia - choć słabej jakości (robione telefonem, rozdzielczość 8 mpix) - chyba oddają urok natury...
Zresztą oceńcie sami :)
poniedziałek, 24 października 2016
Wystawka ze starociami
Uwielbiam starocie. Rzeczy, które ktoś wystawia na śmietnik, mnie
przyprawiają o szybsze bicie serca. W niektórych dostrzegam potencjał, a
wyobraźnia zaczyna wirować na najwyższych obrotach, pracując nad nowych
image'em dla ...
Bardzo lubię również wszystkie targi staroci i tzw. "wystawki". Całkiem niedawno wybrałam się z mężem na jedna z nich w poszukiwaniu stolika kawowego (ewentualnie ławy) do pokoju dziennego.
Ilość rzeczy, jaką można tam obejrzeć lub nabyć przyprawiła mnie o zawrót głowy. Istna galaktyka produktów zgromadzona w ogromnych foliowych halach! Zobaczcie sami...
Bardzo lubię również wszystkie targi staroci i tzw. "wystawki". Całkiem niedawno wybrałam się z mężem na jedna z nich w poszukiwaniu stolika kawowego (ewentualnie ławy) do pokoju dziennego.
Ilość rzeczy, jaką można tam obejrzeć lub nabyć przyprawiła mnie o zawrót głowy. Istna galaktyka produktów zgromadzona w ogromnych foliowych halach! Zobaczcie sami...
poniedziałek, 17 października 2016
Jak przeżyć deszczowy październik i nie zwariować. Kilka rad, jak radzić sobie z jesienią
Każda pora roku jest piękna, nawet jesień... Jeśli jednak dzień po dniu "deszcz w szyby dzwoni, deszcz dzwoni jesienny i pluszcze jednaki miarowy niezmienny"... można mieć po prostu dość takiej aury. Są jednak wypróbowane sposoby na to, by przetrwać ten deszczowy czas i nie zwariować. Przedstawię Wam kilka moich trików na przełamanie jesiennej monotonii i poprawę samopoczucia.
Oto one:
1. Wyczaruj sobie wSPAniały nastrój.
piątek, 7 października 2016
Jesień idzie. Nie ma rady na to...
Witajcie kochani,
Od kilku juz dni chodza mi po glowie slowa piosenki "Jesien idzie... nie ma na to rady"
Nie wiem, jak Wy, ale ja lubię jesień, zwłaszcza jesień udomowioną wrzosami czy zapachem jabłek...
W tym roku zaprosiłam dynie do domu :)
Od kilku juz dni chodza mi po glowie slowa piosenki "Jesien idzie... nie ma na to rady"
Nie wiem, jak Wy, ale ja lubię jesień, zwłaszcza jesień udomowioną wrzosami czy zapachem jabłek...
W tym roku zaprosiłam dynie do domu :)
poniedziałek, 3 października 2016
Moja #porcjaradości :) Projekt Jogobella
Witajcie, kochani.
Dziś chciałabym przedstawić relację z projektu, do którego Moje magiczne miejsce zakwalifikowało się dzięki platformie trnd.pl
Działania w projekcie były ukierunkowane na zapoznanie się oraz swoich znajomych z nowymi rodzajami jogurtów Jogobella:
Dziś chciałabym przedstawić relację z projektu, do którego Moje magiczne miejsce zakwalifikowało się dzięki platformie trnd.pl
Działania w projekcie były ukierunkowane na zapoznanie się oraz swoich znajomych z nowymi rodzajami jogurtów Jogobella:
poniedziałek, 26 września 2016
Jesienny placek amerykański
Witajcie kochani :)
Jesień czaruje nas kolorami i wabi darami... Uwielbiam ten czas - dni pełne słońca, kolorowe liście na drzewach, dynie w ogródkach, orzechy w spiżarni...
Lubię ten czas również ze względu na to, że kojarzy mi sie z jednym z ulubionych ciast- plackiem amerykańskim. Kocham to ciacho nie tylko ze względu na walory smakowe i zapachowe (orzechy, jabłka, cynamon), ale również ze względu na to, że robi się je błyskawicznie.
Jesień czaruje nas kolorami i wabi darami... Uwielbiam ten czas - dni pełne słońca, kolorowe liście na drzewach, dynie w ogródkach, orzechy w spiżarni...
Lubię ten czas również ze względu na to, że kojarzy mi sie z jednym z ulubionych ciast- plackiem amerykańskim. Kocham to ciacho nie tylko ze względu na walory smakowe i zapachowe (orzechy, jabłka, cynamon), ale również ze względu na to, że robi się je błyskawicznie.
niedziela, 11 września 2016
Sypialnia
Wrzesień rozpieszcza nas wspaniałą pogodą. Słońce oraz fakt, że jest początek roku szkolnego i trzeba się na nowo zorganizować po wakacyjnym lenistwie (trzecioklasista plus debiutujący przedszkolak) i dać się porwać wirowi zawodowych obowiązków sprawiły, że całe dnie praktycznie jesteśmy poza domem. Dziś jednak zebrałam się w sobie i zmotywowałam do napisania do was, kochani.
Zapraszam Was do mojej sypialni :)
Zapraszam Was do mojej sypialni :)
poniedziałek, 29 sierpnia 2016
Lawendowa łazienka
Witajcie, kochani :)
Dziś chciałabym pokazać Wam, jak ostatnio zmieniła się nasza łazienka.
Przez długi czas łazienka była biała, jako że nie miałam na nią zupełnie pomysłu, kiedy ją tworzyliśmy.
poniedziałek, 22 sierpnia 2016
Renowacja półeczki do łazienki
Witam Was serdecznie, kochani :)
Dziś chciałabym Wam pokazać jak zmieniała się stara półeczka, którą uratowałam przed smutnym losem w domu przeznaczonym do rozbiórki :)
Dziś chciałabym Wam pokazać jak zmieniała się stara półeczka, którą uratowałam przed smutnym losem w domu przeznaczonym do rozbiórki :)
wtorek, 16 sierpnia 2016
Rozmówki dziecięce
Witajcie Drodzy Czytelnicy :)
Dziś - jako że odświeżamy wygląd łazienki - króciutkie dialogi z życia mamy (zapisane nieco wcześniej).
Mama: Huberciku, przymierz sandałki. Przyniosłam je ze strychu. Kiedyś nosił je Twój brat, Marcel.
Hubert: No dobra. (Zakłada) O! Akurat na mnie.
Spaceruje po domu w "nowych" sandałkach, przegląda się w nich w lustrze. Po chwili przychodzi do mamy i pyta zdziwiony:
Mamo, to Marcel chodził w moich sandałkach?
Kurtyna
Dziś - jako że odświeżamy wygląd łazienki - króciutkie dialogi z życia mamy (zapisane nieco wcześniej).
Mama: Huberciku, przymierz sandałki. Przyniosłam je ze strychu. Kiedyś nosił je Twój brat, Marcel.
Hubert: No dobra. (Zakłada) O! Akurat na mnie.
Spaceruje po domu w "nowych" sandałkach, przegląda się w nich w lustrze. Po chwili przychodzi do mamy i pyta zdziwiony:
Mamo, to Marcel chodził w moich sandałkach?
Kurtyna
![]() |
Trzyletni bohater moich rozmówek (bez sandałków) w locie ;) |
środa, 10 sierpnia 2016
Szafki w kuchni murowanej
Witajcie, kochani :)
Po opublikowaniu posta dotyczącego kuchni murowanej dostałam kilka pytań dotyczących sposobu mocowań drzwików do ścianek szafek i samego urządzenia szafek wewnątrz.
Jak już pisałam tutaj uwielbiam Ikeę, więc kupując fronty do szafek, tam się właśnie udaliśmy. Fronty w Ikei mają już gotowe okrągłe otwory na zawiasy. Tam też zakupiliśmy zawiasy (produkowane przez firmę Blum dla Ikei), nasze akurat mają jeszcze dodatkowo amortyzatory, dzięki czemu unikamy trzaskania drzwiami szafek.
Po opublikowaniu posta dotyczącego kuchni murowanej dostałam kilka pytań dotyczących sposobu mocowań drzwików do ścianek szafek i samego urządzenia szafek wewnątrz.
Jak już pisałam tutaj uwielbiam Ikeę, więc kupując fronty do szafek, tam się właśnie udaliśmy. Fronty w Ikei mają już gotowe okrągłe otwory na zawiasy. Tam też zakupiliśmy zawiasy (produkowane przez firmę Blum dla Ikei), nasze akurat mają jeszcze dodatkowo amortyzatory, dzięki czemu unikamy trzaskania drzwiami szafek.
![]() |
Tu dokładnie widać łączenie drzwików szafki ze ścianką i zawias z amortyzatorem |
niedziela, 7 sierpnia 2016
Leniwa niedziela
Witam się z Wami w niedzielne popołudnie :)
Dzień upłynął nam pod znakiem lenistwa :) Toteż dzielę się z Wami grillowaną karkóweczką z koktajlowymi pomidorkami z własnego ogródka i kawką z pysznym ciachem :)
W tak zwanym międzyczasie piszę posta dotyczącego szafek w kuchni murowanej, zaglądajcie...
Pozdrawiam Was, drodzy Czytelnicy i życzę miłego popołudnia :)
Asia
środa, 3 sierpnia 2016
Rozdanie na blogu Moniki
Monika z bloga Monika was urządzi na swoim facebookowym funpage'u zorganizowała rozdanie wspólnie z drewnianymi dodatkami. Oczywiście zgłosiłam się, bo uwielbiam takie akcje :) W dniu ogłoszenia wyników zajrzałam na facebooka Moni i ... baaardzo, ale to bardzo się zdziwiłam, bo dostrzegłam swoje nazwisko wśród wylosowanych osób :)
niedziela, 31 lipca 2016
Czekoladowe muffinki z przepisu Paulinki
Wykonanie jest naprawdę proste, dlatego podaję przepis:
środa, 27 lipca 2016
sobota, 23 lipca 2016
Moje lato pachnie miętą
Tegoroczne lato wyjątkowo nas rozpieszcza wysokimi temperaturami.
Ja wykorzystuję miętę ze swojego przydomowego ogródka do tego, aby wprowadzić świeżą nutkę do domu i się ochłodzić. Mięta to roślina świetnie orzeźwiająca i działająca bakteriobójczo. Napój/napar z mięty jest świetnym sposobem na to, aby nawodnić i jednocześnie schłodzić nasz organizm.
wtorek, 19 lipca 2016
Metamorfoza skrzynki po owocach
Skrzynki po owocach do takich właśnie należą.
W naszej maleńkiej sypialni mamy trzy skrzyneczki, dwie są po dość wyraźnym liftingu, mąż zmienił je wymiarowo (musiały być zwężone z powodu braku miejsca), występują w roli czarnych stolików nocnych, a jedna jest skrzyneczką na kwiaty :)
niedziela, 17 lipca 2016
Małe Conieco na niedzielę
"Kubuś Puchatek"
Ja uważam, że skoro jest niedziela, to bez względu na godzinę można przekąsić małe co nieco.
Wczoraj z moim kochanym pomocnikiem, bez którego praktycznie żadna "robota" nie idzie tak samo, robiliśmy alpejską kostkę z przepiśnikaIKI
wtorek, 12 lipca 2016
Wakacyjne wspomienie - MALWA w Przybrodzinie
Czy jest coś piękniejszego niż wakacyjny wypoczynek? Chyba nie muszę nikogo przekonywać, że nie i że mało co może konkurować ze słodkim wakacyjnym ładowaniem akumulatorów :)
My w tym roku udało nam się "wykroić" kilka dni na taką właśnie regenerację w miejscowości Przybrodzin nad Jeziorem Powidzkim. Miejsce fenomenalne dla rodzin z dziećmi, ale nie tylko....
Ogromnym plusem tej miejscowości jest czysta woda. Jeziorko to jest jest jednym z najczystszych w Polsce, zresztą widać na załączonym obrazku, że przewodniki turystyczne nie kłamią ;)
My w tym roku udało nam się "wykroić" kilka dni na taką właśnie regenerację w miejscowości Przybrodzin nad Jeziorem Powidzkim. Miejsce fenomenalne dla rodzin z dziećmi, ale nie tylko....
Ogromnym plusem tej miejscowości jest czysta woda. Jeziorko to jest jest jednym z najczystszych w Polsce, zresztą widać na załączonym obrazku, że przewodniki turystyczne nie kłamią ;)
niedziela, 3 lipca 2016
Stare drzwi w nowej roli
Dawno temu wypatrzyłam na strychu stare drzwi, których potencjał mnie zachwycił... Czekałam tylko na sposobność i okazję zdjęcia ich z góry, bo mąż jakoś nie podzielał mojego entuzjazmu, a samej byłoby mi ciężko je przetransportować z racji dosyć nieporęcznych gabarytów.
czwartek, 23 czerwca 2016
Nowe życie kamiennych garnków
Kiedy nadchodzą ciepłe dni, czas pomyśleć o dekoracji dookoła domku. Jest to jedna z moich ulubionych czynności. Mam spory taras i troszkę miejsca do ozdobienia go kwiatkami. Najbardziej lubię pelargonie i surfinie. Zawsze kupuję kwiatki w dwóch - trzech kolorach, które zestawiam w rozmaity sposób. W tym roku zdecydowałam się jednak na czerwone pelargonie i różowe surfinie. Jedną różową pelargonię otrzymałam w "gratisie" do zakupionych kwiatków. Część z nich zawiesiłam na płocie, a inne ustawiłam na schodach wiodących na taras i do domu.
Kto mnie troszkę zna, to wie, że uwielbiam nietypowe rozwiązania. Moje pelargonie i surfinie wsadziłam w donice, a te powkładałam w kamienne garnki i makutry, które mąż znalazł na strychu.
poniedziałek, 20 czerwca 2016
Szwalnia Cafe - miejsce dla każdego wielbiciela kawy i nie tylko
Smakoszem kawy jestem od dawna. Z dzieciństwa pamiętam zapach kawy parzonej po turecku, którą mama podawała wyjątkowym gościom. Ten zapach do dziś kojarzy mi się z czymś niezwykłym, z jakąś niecodzienną atmosferą, wolnym czasem i rozmowami, których dziś coraz mniej ...
Toteż kiedy otrzymałam w podarunku taki oto zestaw
wtorek, 14 czerwca 2016
Pierwszy łapacz snów
Padło na to, że mój pierwszy post na blogu dotyczyć też będzie rzeczy, którą po raz pierwszy zrobiłam sama. Nieskromnie powiem, że wbrew moim obawom i wymyślaniu stu pięćdziesięciu innych rzeczy (z powodu mojego czarnowidztwa, ze dzieło mnie przerośnie, że nie dam rady, ze w połowie pracy zniechęcę się, odpuszczę i odłożę to na bok), wyszło mi coś fajnego :)
ŁAPACZ SNÓW
ŁAPACZ SNÓW
wtorek, 7 czerwca 2016
Rozgość sie u mnie :)
Witaj na moim pierwszym w życiu blogu :) Cieszę się, ze tu jesteś :) Będę tu pisać o moim domu i o tym, co mnie otacza, zatem z dużą dozą prawdopodobieństwa będzie to blog lifestylowy, choć to jeszcze nic pewnego... Pewne jest to, że jestem mamą dwóch urwisków, a także żoną fajnego mężczyzny i mieszkam na wsi :) Asia
Subskrybuj:
Posty (Atom)