niedziela, 11 września 2016

Sypialnia

Wrzesień rozpieszcza nas wspaniałą pogodą. Słońce oraz fakt, że jest początek roku szkolnego i trzeba się na nowo zorganizować po wakacyjnym lenistwie (trzecioklasista plus debiutujący przedszkolak) i dać się porwać wirowi zawodowych obowiązków sprawiły, że całe dnie praktycznie jesteśmy poza domem. Dziś jednak zebrałam się w sobie i zmotywowałam do napisania do was, kochani.
Zapraszam Was do mojej sypialni :)



Wietrzyk, korzystając z pootwieranych okien, wraz z ciepłem wnosi do domu zapachy jesiennego popołudnia... Chwilo trwaj, chciałoby się wyszeptać i zatrzymać czas...
Nie wiem, jak Wy, ale ja uwielbiam świeżo ubraną pościel, po jej uprzednim porządnym wywietrzeniu czy nasłonecznieniu. Można się w nią zanurzyć i zrelaksować po całym dniu :)


Jak widać, nasza sypialka jest niewielka, można wręcz powiedzieć, że maleńka. Centralne miejsce stanowi w niej łóżko. Większość rzeczy (oprócz właśnie łoża) jest albo hand made albo wyszperana gdzieś na pchlim targu. Lustro, które mamy zawieszone nad zagłówkiem, zostało osadzone w starej ramie okiennej znalezionej na strychu (oczywiście trzeba było ją poddać obróbce, czyli to, co lubię najbardziej).
Kinkiety pochodzą z wystawki w Kutnie (oryginalnie były białe - mąż je pomalował) O skrzyneczkach już pisałam TUTAJ Wykonanie nasze :)

Sama zaprojektowałam też treść ramek, które wiszą przy wejściu do garderoby.

Historię powstania łapacza snów przedstawiłam TUTAJ 
Zdobi on ścianę po drugiej stronie drzwi.

Kierując się do wyjścia mijam po lewej stronie biureczko, które powstało na bazie maszyny do szycia mojej babci (wymieniliśmy blat i odświeżyliśmy barwę nóżek).

Krzesło też pochodzi (prawie) ze śmietnika - co prawda własnego, ale już było przeznaczone do wyrzucenia ;) Zazwyczaj tu zajmuję się pracą :) Ale nie tylko ja lubię tu posiedzieć ;)

Po drugiej stronie drzwi jest nasz kącik TV.



I jeszcze widok na okienko (na wprost wyjścia z garderoby):


Nowym nabytkiem w naszej sypialni są anioły z inicjałami naszych imion. Zrobiła je Marta, którą znaleźć TU

Kochani, z racji tego, że późno się troszkę zrobiło, wracam tam, skąd zaczęłam - czyli do pościeli... Dobrej nocy życzę wszystkim czytającym...




Pozdrawiam, 
Asia

10 komentarzy:

  1. Sypialnia,to takie miejsce,gdzie człowiek odpoczywa.Twoja jest bardzo klimatyczna,śliczne anioły i pościel:) Widzę,że też masz zamiłowanie do storczyków,pozdrawiam;))

    OdpowiedzUsuń
  2. Piekna, sypialnia, wszystko takie delikatne, super pomysl z lustren i drzwiani, pozdrawiam B.S.

    OdpowiedzUsuń
  3. Odpowiedzi
    1. Dziękuję, Angelika. Podpatrzyłam gdzieś w sieci :)

      Usuń
    2. Przyjemnie i z klimatem.Bardzo podoba mi się kolor ścian i pomysł z upcyklingiem starych, nikomu nie potrzebnych rzeczy. Kultowa maszyna Singer zyskała drugie życie, a sypialnia niepowtarzalne biurko : ) Całość jest niesztampowa i zupełnie inna od nudnych katalogowych wnętrz. Wierzę, że w tej sypiali naprawdę udaje Wam się naładować akumulatory, pozdrawiam : )

      Usuń
    3. Dziękuję bardzo za tak miły i oddający sens rzeczy komentarz :)
      Pozdrawiam :)
      Asia

      Usuń
  4. Dziękuję, Edytko :) Storczyki to moja słabosć :)

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi miło, jeśli zostawisz ślad po swojej wizycie w postaci komentarza.