wtorek, 19 lipca 2016

Metamorfoza skrzynki po owocach

Uwielbiam ratować przedmioty i rzeczy skazane na wyrzucenie.
Skrzynki po owocach do takich właśnie należą.

W naszej maleńkiej sypialni mamy trzy skrzyneczki, dwie są po dość wyraźnym liftingu, mąż zmienił je wymiarowo (musiały być zwężone z powodu braku miejsca), występują w roli czarnych stolików nocnych, a jedna jest skrzyneczką na kwiaty :)

Nie mam, niestety, zdjęć przedstawiających etapy mężowskiej pracy nad skrzynkami... Tak prezentują sie teraz:

Moja szafka
Szafeczka Męża
Poniżej przedstawię etapy własnej pracy nad skrzynką.
Przede wszystkim znalazłam skrzynkę ;) w dość kiepskim stanie...

Kupiłam również papier ścierny o dużej grubości, pomocna (ale nie niezbędna okazała się wysłużona szlifierka, z jej użyciem poszło dużo szybciej).
Oczywiście nic nie zdziałałabym bez mojego pomocnika ;) Skrzynkę musiałam skrócić (poprosiłam o pomoc teścia).

Wyczyszczona skrzynka nadaje się do pomalowania.
Pędzel, farba i do dzieła:

Pomalowana skrzynka miała trochę czasu, aby wyschnąć :)

W końcu trafiła do sypialni jako uzupełnienie drzwi, o których pisałam TUTAJ
i pełni rolę kwietnika




Myślę, ze to nie jest jeszcze ostatnia skrzyneczka, którą poddałam metamorfozie :)
Pozdrawiam
Asia

7 komentarzy:

  1. Jak coś się zrobi samemu,człowiek jest bardzo dumny. Dobra robota,pozdrawiam cieplutko:))

    OdpowiedzUsuń
  2. skrzynka na kwiatki to super pomysł, wygląda fantastycznie! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jestem pod wielkim wrazeniem, wszystko jest piekne i widac Asiu spełnione marzenia pozdrawiam Beata S

    OdpowiedzUsuń
  4. skrzynka na kwiaty genialna,ale podziwiam najbardziej paprotkę wygląda bardzo żywotnie moje zazwyczaj szybko po zakupie "więdną" :/

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi miło, jeśli zostawisz ślad po swojej wizycie w postaci komentarza.