wtorek, 27 grudnia 2016

Biała toaletka

Witam po świętach :)
Postanowiłam nadrobić moje zaległości blogowe, których w grudniu nazbierało sporo i pokazać Wam toaletkę, którą mąż podarował mi z okazji 10 rocznicy ślubu. Co prawda to wspaniałe wydarzenie przypadało w listopadzie (więc mebelek już jakiś czas stoi i jest użytkowany) , ale na swoje usprawiedliwienie mam fakt, iż szukaliśmy odpowiedniego oświetlenia. Toaletka stoi w kąciku sypialni (pokazywałam ją Wam tutaj) , a okno sypialni wychodzi na północ, więc dodatkowe oświetlenie było konieczne. Szukaliśmy czegoś białego, w końcu mąż pomalował kinkiet koloru złotego na biało i już mogę w pełni korzystać z uroków posiadania własnej toaletki :)
A tak to moje cudeńko wygląda:

Myśląc o tej mojej toaletce, mówię "cudeńko", ponieważ jestem naprawdę zachwycona z faktu jej posiadania :) Do tej pory mogłam robić make - up właściwie tylko w łazience, a wiadomo jak to jest rano w łazience w czteroosobowej rodzinie... Czasem obowiązuje zasada "kto pierwszy ten lepszy" czasem prawo dżungli ;) Teraz przynajmniej mogę spokojnie usiąść i zrobić to, co mam zrobić.
Jeszcze kilka fotek







Z tego powodu, ze była to niespodzianka, nie miałam możliwości monitorowania prac (czytaj: fotograficznego ich dokumentowania), jednak mąż zrobił kilka fotek, jak stolik i krzesło wyglądały, zanim się do nich zabrał. Moim zdaniem, widać różnicę ;)




Toaletka jest też miejscem, w którym czasem sobie siadam z laptopem i buszuję po necie :) Tu zostałam właśnie "złapana" na gorącym uczynku przez synusia :)

 Jak Wam się podoba praca mojego męża? Będę nieskromna i powiem, ze jestem zachwycona jej efektami!

Pozdrawiam Was nadal świątecznie, kochani odwiedzający moje magiczne miejsce :)
Asia



22 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. Witam na moim blogu :)
      W tajemnicy powiem Ci, ze marzenia sie spełniają, wiec kto wie... ;)
      Zapraszam do kolejnych odwiedzin,
      Asia

      Usuń
  2. Świetny efekt.
    Pozdrawiam cieplutko 😊

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo oryginalnie:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zdecydowanie, duża różnica :D Fajny prezent ;) Moja toaletka jest stylizowana na styl vintage, ale wykonana jest z metalu (w kolorze starego złota). Jest prześliczna i uwielbiam na nią patrzeć, ale do praktycznej jej daleko: szufladek nie ma, a szkło zamiast "blatu" szybko się brudzi ;/
    drewniany-most.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam nowego gościa :)
      Jak mówi Dorota Szelągowska "nie wszystko musi być praktyczne". Na pewno jest piekna. Chętnie bym ją zobaczyła, czy można gdzieś obejrzeć Twoje cudeńko?
      Pozdrawiam cieplutko :)
      Asia

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. Witam Miritirllo i dziękuje za ciepłe słówko :)

      Usuń
  6. Cudnie wyszla,mi się też taka marzy,pozdrawiam:-):-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Edytko, marzenia sie spełniają, kto wie, moze niedługo będziesz pokazywać nam swoja toaletke?
      Dziekuje za dobre słowo :)
      Pozdrawiam

      Usuń
  7. też jestem zachwycona!!! toaletka jest piękna, rewelacyjna, cudowna!!! :) gratulacje dla męża! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, Magdaleno :) Przekażę mężowi Twoje słowa uznania :)
      Pozdrawiam

      Usuń
  8. Moja droga, Twoja toaletka to prawdziwe cudeńko. Piękny prezent na rocznicę ślubu. A przy okazji spóźnione ale najlepsze życzenia z tej okazji:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i za dobre słowa, i za życzenia :)

      Usuń
  9. Robiliście sami - szacunek! :)
    U mnie taka by nie pasowała, ale nie mogę się na nią napatrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się, ze stylistyka toaletki nie w każdym wnętrzu by odpwoiadała :) Akurat ten kacik na nią czekal.
      Cieszę sie, ze zawitałaś na mój blog :)

      Usuń

Będzie mi miło, jeśli zostawisz ślad po swojej wizycie w postaci komentarza.